A A A

Trzy płaszczyzny współżycia seksualnego

Każdy akt seksualny człowieka odbywa się równocześnie w 3 wymiarach: fizjologicznym, psychologicznym i społecznym. W zakresie fizjologii mamy do czynienia z cielesnymi zmianami umożliwiającymi człowiekowi odbycie stosunku. Są to zmiany w zakresie narządów płciowych (erekcja członka u mężczyzny, a wydzielanie śluzu w obrębie narządu płciowego kobiety, wytrysk nasienia oraz zmiany zachodzące w czasie szczytowania). W zakresie psychiki występuje dążność do dokonania aktu płciowego, podniecenie seksualne i towarzyszące mu uczucia i przeobrażenia psychiczne oraz odczucie rozkoszy seksualnej. Aspekt społeczny aktu seksualnego polega na tym, że obywa się on z drugim człowiekiem, u którego także zachodzą zmiany fizjologiczne i psychologiczne. Zmiany te mogą mu dostarczyć rozkoszy i wzbogacić treść życia lub mogą wywoływać ujemne skutki. Trzeba bowiem pamiętać, że akt seksualny to nie tylko „akt fizjologiczny", ale czynność, w czasie której następuje poruszenie i przeobrażenie w całej psychice człowieka, a zwłaszcza w jego sferze emocjonalno-seksualnej. Róicnou-aga seksualna Zachowanie stanu równowagi seksualnej ustroju ma duże znaczenie dla zdrowia człowieka oraz odczuwania przez niego radości życia. Równowaga ta polega na utrzymywaniu odpowiednich proporcji pomiędzy potrzebami seksualnymi a ich zaspokojeniem. Istnieją co prawda pewne mechanizmy samoregulacyjne, które pozwalają na dość znaczne wahania w zachowaniu odpowiednich proporcji i nie dopuszczają do zachwiania równowagi. Mechanizmy te zależne są przede wszystkim od siły pcpędu seksualnego, siły hamulców psychicznych, możliwości wyładowań emccji w czynnościach pozaseksualnych itp. Jednakże przekroczenie pewnej granicy możliwości wyrównawczych ustroju może prowadzić do powstania zaburzeń. Dzieje się tak zarówno w przypadku zbyt długiego braku zaspokojenia potrzeb seksualnych, jak i przy zaspokojeniu ich ponad miarę. Zachowanie stanu równowagi konieczne jest w zakresie wszystkich sfer życia i popędów. Tak np. w zakresie po-pędu pokarmowego zarówno zbyt długie głodowanie, jak i nadmierne obżarstwo może prowadzić do powstania zaburzeń. Nadmiernie częste zaspokajanie popędu seksualnego, czasem nawet ponad jego istotne potrzeby (na drodze stosowania sztucznych bodźców podniecających), prowTadzi do podobnych, jak już opisano, stanów zachwiania równowagi psychicznej (z wystąpieniem takich samych objawów). Ponadto pojawiają się objawy znużenia partnerem, który przestaje stanowić atrakcję seksualną. Mogą się pojawić oznaki zniechęcenia do życia seksualnego w ogóle lub do pewnego rodzaju partnerów. Rozluźniają się także więzy uczuciowe między partnerami. Można więc powiedzieć, że przesyt seksualny prowadzi do zniechęcenia seksualnego, do obniżenia napięć uczuciowych oraz ogólnych objawów zaburzeń równowagi psychicznej. Najbardziej korzystne i zdrowe jest zaspokojenie popędu seksualnego z zachowaniem pewnego umiaru, tj. zawsze nieco poniżej potrzeb seksualnych. Utrzymywanie się stałego poczucia niedosytu w zakresie sfery seksualnej zwiększa atrakcyjność partnera, pozwala na podtrzymywanie i odświeżanie więzów uczuciowych oraz zwiększa uczucie satysfakcji seksualnej płynącej ze zbliżenia seksualnego. Główne obszary erotogenne Nowsze badania naukowe wskazują na to, że głównie łechtaczka, okolica wejścia do pochwy i wargi mniejsze dostarczają bodźców seksualnych. Łechtaczka jest odpowiednikiem członka męskiego i posiada liczne zakończenia nerwów czuciowych zdolne do przyjmowania i przewodzenia bodźców dotykowych. Bodźcie płynące z tych właśnie okolic narządu płciowego kobiety, przy współdziałaniu wyobraźni erotycznej mają zasadnicze znaczenie dla odczucia szczytowania przez kobietę. Oczywiście że im silniej jest rozwinięta wyobraźnia erotyczna, tym łatwiej może kobieta osiągać szczytowanie i tym głębsze może być jego natężenie (nawet przy minimalnych bodźcach płynących z narządu płciowego)'. Nienależyty rozwój wyobraźni erotycznej lub brak „wyuczenia" się odczuwania szczytowania może pozbawiać kobietę możliwości przeżycia tego zjawiska nawet przy dostarczeniu jej bardzo obfitych i długotrwałych bodźców ze strony narządów płciowych. Współdziałanie pozostałych bodźców zmysłowych oraz dotyko-wych płynących ze stref erotogennych też ma pewne znaczenie. Poza tym dużą rolę odgrywają związki uczuciowe z partnerem oraz aktualny nastrój, chęć i gotowość do odbycia stosunku płciowego. Pełne zespolenie seksualne mężczyzny i kobiety, mimo tego że bodźce dotykowe pochodzące z pochwy są bardzo nikłe, ma ważne znaczenie dla osiągnięcia przez tę ostatnią szczytowania. Daje ono kobiecie „duchowe" zaspokojenie (poprzez uświadomienie sobie, że mężczyzna jest w tej chwili całkowicie jej oddany, a ona jemu) oraz wskutek zetknięcia się na dużej przestrzeni powierzchni obu ciał podwyższa ono ogólne podniecenie seksualne. To wzmożenie podniecenia udziela się wszystkim pozostałym narządom kobiety, a m. in. łechtaczce, wejściu do pochwy oraz wargom mniejszym, i swoiście „uczula" je na działanie bodźców dotykowych. Dotyk tych właśnie narządów powoduje wtedy szczególnie silne podniecenie i prowadzi do wystąpienia szczytowania. W ten sposób kobieta uzyskująca szczytowanie przy pełnym zespoleniu seksualnym prze-żywa je znacznie głębiej i pozostaje na dłuższy okres „za-spokojona" seksualnie, niż ta, która przeżywa je tylko przy działaniu bodźców lechtaczkowych i okolicznych. Łechtaczka i jej okolice mogą być tak bardzo uwrażliwione na bodźce dotykowe, że niedoświadczony mężczyzna stosujący je nieostrożnie lub nieumiejętnie (niedelikatnie) może wywoływać efekt odwrotny. Zamiast podniecenia kobieta może wtedy odczuwać nawet ból. We współżyciu seksualnym istnieje bowiem żelazna prawidłowość, w myśl której podniecenie seksualne jest tym silniejsze, im czulsze i delikatniejsze są stosowane bodźce dotykowe. Zgodnie z powyższymi danymi należy uznać za niecelowe wszelkie próby „zamiany" reakcji łechtaczkowej na pochwową. Reakcja łechtaczkowa jest bowiem zupełnie normalnym zjawiskiem, a nie żadnym zboczeniem lub zwyrodnieniem. Zresztą świadome oddziaływanie w kierunku zamiany tej reakcji jest niemożliwe. Prowadzi ono tylko do niepotrzebnego sztucznego stwarzania konfliktów tam, gdzie można ich uniknąć. Kobieta bowiem jest tak zbudowana, że właśnie łechtaczka, a nie pochwa jest głównym źródłem jej bodźców seksualnych. Tempo podniecenia Tempo podniecenia u mężczyzn i kobiet jest różne. Na ogół u mężczyzn jest ono ok. 3 razy szybsze, tj. mężczyzna wymaga 3 razy krótszego czasu podniecenia do wywołania szczytowania niż kobieta. Aby rytm przebiegu podniecenia zharmonizować u obu partnerów, należy albo opóźnić wytrysk u mężczyzny, albo przyśpieszyć przebieg podniecenia u kobiety. Powolniejsze tempo przebiegu podniecenia u kobiety wynika nie tyle z jej odrębności fizjologicznej, ile uwarunkowane jest psychologicznie rozlicznymi i różnorodnymi hamulcami psychicznymi. Usunięcie tych hamulców wybitnie przyśpiesza przebieg podniecenia i ułatwia osiągnięcie szczytowania. Oprócz hamulców dużą rolę odgrywa słabiej rozbudowana wyobraźnia erotyczna u kobiety. U mężczyzny np. już samo wyobrażenie kontaktu seksualnego z kobietą może wywoływać erekcję z podnieceniem, natomiast u kobiety podobne wyobrażenia o mężczyźnie na ogół rzadko są w stanie spowodować stan podniecenia i zespół gotowości płciowej. Tempo podniecenia seksualnego u mężczyzny ma charakter bardziej stały i jest w mniejszym stopniu niż u kobiety uzależnione od szeregu bodźców z otoczenia działających w określonej sytuacji oraz aktualnych związków uczuciowych zachodzących między nim a partnerką. U kobiety tempo przebiegu podniecenia w wysokim stopniu zależne jest od powyżej opisanych czynników. Bodźce związane z sytuacją, w jakiej odbywa się akt seksualny, mają olbrzymi wpływ na przebieg podniecenia seksualnego, przeważnie w kierunku hamującym. Wszelkie nieprzyjemne dźwięki i zgrzyty wydawane przez łóżko, możliwość podpatrzenia partnerów przez kcgoś innego, hałasy i krzyki dobiegające z ulicy mogą rozpraszać jej uwagę i w ten sposób zwalniać tempo przebiegu podniecenia, a nawet całkowicie je hamować. Natomiast przyjemne otoczenie, spokój, wygodne łóżko, dźwięki ulubionej melodii i tym podobne bodźce mogą stwarzać korzystne warunki do przyśpieszenia tempa przebiegu podniecenia. Dużą rolę odgrywają u kobiety uczucia, którymi darzy ona mężczyznę. Jeśli darzy mężczyznę miłością lub głęboką przyjaźnią, a poza tym uczuciem podziwu i szacunku, wpływa to wyraźnie na przyśpieszenie tempa przebiegu podniecenia. Jeśli mężczyzna jest kobiecie obojętny uczuciowo lub czuje do niego obrzydzenie, najczęściej przebieg podniecenia jest bardzo powolny, uzyskuje tylko pewien poziom, poza który więcej już się nie wznosi. W niektórych przypadkach podniecenie w takich warunkach w ogóle nie powstaje mimo stosowania obfitych i długotrwałych bodźców mechanicznych (dotykowych) na oko lice narządu płciowego. Ciągłość bodźcóiu seksualnych Dla przebiegu podniecenia seksualnego kobiety duże znaczenie ma ciągłość i rytmiczność doznawanych bodźców dot'kowych w zakresie narządu płciowego. Zapewniają jej one stały wzrost podniecenia seksualnego i są konieczne do osiągnięcia orgazmu. Suma wszelkich bodźców seksualnych, zmysłowych i wyobrażeniowych składa się na to, że podniecenie kobiety stopniowo narasta. Wreszcie uzyskuje ono odpowiedni poziom, z którego kobieta startuje do osiągnięcia szczytowania. Wtedy to konieczny jest stały dopływ rytmicznych bodźców, przede wszystkim dotykowych (trwający u doświadczonej kobiety nawet dość krótko), który przy współudziale wyobraźni erotycznej umożliwia jej przeżycie szczytowania. Jeśli jednak w czasie takiego „startu" dopływ bodźców zostanie na chwilę przerwany, np. przy zmianie pozycji partnera, chwilowym wstrzymaniu przez niego ruchów frykcyjnych, wymiany zdań między partnerami itp., uzyskane podniecenie seksualne od chwili „startu" natychmiast opada do pierwotnego poziomu i kobieta musi „zaczynać na nowo". Aktualny nastrój Aktualny nastrój kobiety (a w mniejszym stopniu mężczyzny) oraz stan samopoczucia mają znacznie większy wpływ na przebieg podniecenia i satysfakcję seksualną, niż się powszechnie sądzi. Jeśli kobieta „nie ma nastroju" do współżycia seksualnego, najlepiej go zaniechać, ponieważ w tym stanie najczęściej nie osiągnie szczytowania, a przeciwnie, akt seksualny może być dla niej przykry i może spowodować uraz uczuciowy i seksualny. Przyczyną braku nastroju może być ból głowy, przemęczenie, otrzymanie przykrej wiadomości, choroba itp. Jeśli mężczyzna nie zważa na to lub nie docenia wpływu tego czynnika i korzysta ze swoich „praw" mężowskich, wiedzie to do: a) braku satysfakcji oraz wystąpienia stanu rozdrażnienia, b) obniżenia ogólnych pragnień seksualnych kobiety do współżycia seksualnego z tak bezwzględnym partnerem, c) powstania przykrych wspomnień takiego stosunku (uraz uczuciowy) oraz obawy przez ponownym przeżyciem podobnej sytuacji. Powstawanie uczucia niechęci do partnera związane jest z brakiem poszanowania dla partnerki oraz niezważa-niem przez niego na jej stan cielesny oraz przeżycia psy-chiczne. Może to głęboko urażać godność i ambicję kobiety, która czuje się wtedy „narzędziem" do zaspokojenia potrzeb seksualnych męża. W wielu przypadkach wiedzie to do rozluźnienia się więzi uczuciowej łączącej kobietę z mężczyzną oraz wywołuje ostre konflikty małżeńskie. Opisane powyżej negatywne zmiany w sferze uczuciowej i seksualnej powstają nawet u tych kobiet, które niewłaściwie pojmują powyższe sytuacje i uważają, że do ich obo-wiązków należy zaspokoi en i e mężczyzn v nienależnie od ich własnych odczuć i przeżyć. Zagadnienie okolicznościowego zaniechania aktów seksualnych przez mężczyznę w przypadkach wyraźnego braku nastroju do nich kobiety jest wyrazem jego kultury seksualnej. Inna rzecz, że w niektórych przypadkach kobiety nadużywają tego i „karzą" mężczyznę za rzeczywiste lub domniemane przewinienia innej natury demonstracyjnym odmówieniem zgody na odbycie aktu seksualnego. Zdarza się, że czynią to nawet w sposób zupełnie wul-garny. Świadczy to u nich o braku kultury seksualnej i może prowadzić do urazów seksualnych u mężczyzny oraz do wystąpienia długotrwałego zniechęcenia do seksualnego współżycia. Reakcje paradoksalne W zakresie przeżywania przez kobietę szczytewania często można spostrzec reakcje paradoksalne, polegające na braku szczytowania wtedy, gdy kobieta właśnie jak najszybciej chce je osiągnąć. Kobieta pragnąca szybko uzyskać szczytowanie koncentruje uwagę na tym, a przez to odwraca ją od partnera i odcina dopływ bodźców erotycznych. Wtedy obniża się stopień podniecenia, co utrudnia osiągnięcie szczytowania w ogóle. W życiu seksualnym każdy pośpiech działa hamująco. Tak więc pośpieszne drażnienie narządów płciowych celem jak najszybszego wywołania szczytowania działa w efekcie hamująco i utrudnia jego osiągnięcie. Natomiast spokojne stosowanie bodźców powoduje silniejszą reakcję. Podobnie jest z siłą stosowanych bodźców. Zbyt silne bodźce drażniące działają hamująco, natomiast czułe i delikatne powodują najsilniejszą reakcję podniecenia. Higiena i estetyka Higiena i estetyka mają duże znaczenie dla współżycia seksualnego, zwłaszcza wtedy gdy mija zaślepiające działanie uczucia miłości i człowiek „uwrażliwia się", tj. zaczyna dostrzegać braki u partnera. Nieprzestrzeganie higieny i estetyki może spowodować powstanie uczucia odrazy do partnera. Przyśpiesza to zanik uczucia miłości oraz może utrudniać rozwój innych uczuć pozytywnych, takich jak przyjaźń, przywiązanie, szacunek i inne, które odgrywają zasadniczą rolę w pożyciu małżeńskim na długą metę. Brak higieny i estetyki współżycia seksualnego jest prawie zawsze wyrazem braków ogólniejszych, tj. braku poczucia estetyki w ogóle oraz niestosowania przepisów higieny ogólnej. Wszystko to może stawać się bardzo silnym bodźcem hamującym dla partnera, wskutek którego obrzydzenie i odraza nie pozwalają mu na przeżycie szczytowania lub nawet upośledzają sprawność seksualną. Może to też wytworzyć trwałe uczucie wstrętu i obrzydzenia do partnera. Oprócz pfzestrzegania ogólnych przepisów higieny oraz wymogów estetyki w życiu seksualnym obowiązują jeszcze pewne szczególne zasady. Otóż przed zamierzonym stosunkiem płciowym nie powinno się spożywać zbyt obficie pokarmów, gdyż przepełniony żołądek może powodować pojawienie się bólu, wzdęcia, odbijania i innych objawów, które mogą upośledzać sprawność seksualną i mogą też działać odstręczająco na partnera. Szczególnie ważne jest zaniechanie spożywania pokarmów o silnej, przykrej woni (cebula, czosnek, śledzie lub tym podobne), która wydzielając się zwłaszcza przez usta może wywoływać obrzydzenie u partnera i w ten sposób upośledzać u niego sprawność seksualną lub możliwość przeżycia szczytowania. Ważne jest, aby przy stosunku pęcherz moczowy nie był przepełniony, gdyż staje się to bodźcem hamującym przeżycia seksualne. Szyfry erotyczne W życiu erotycznym prawie każdy człowiek reaguje odmiennie. Każdy ma jakieś własne upodobania i pragnienia oraz reaguje seksualnie na specyficzne bodźce lub sytuacje, które dla innego człowieka mogą być zupełnie obojętne lub odstręczające. Bodźce te mogą być różnorodne, przy czym liczba ich jest praktycznie niezmierzona. Bowiem każdy przedmiot lub zjawisko pierwotnie obojętne seksualnie może się skojarzyć z pobudzeniem seksualnym i przez to stać się bodźcem seksualnym. Kojarzenie to najczęściej ma miejsce w okresie dojrzewania lub młodości, gdy popęd seksualny ma dużą zdolność właśnie do tworzenia takich połączeń z bodźcami obojętnymi, powstających na zasadzie odruchów warunkowych. Samo przeżycie, w czasie którego nastąpiło skojarzenie, może zostać zapomniane. Mimo to określa ono dalszy sposób reagowania podnieceniem seksualnym przy zadziałaniu tych bodźców lub sytuacji, które uległy skojrzeniu z popędem seksualnym. Z obserwacji można się przekonać, że na ogół dość duży odsetek małżonków jest w stanie odkryć szyfr erotyczny partnera, jednakże są i tacy, którym przez długie lata nie udaje się tego dokonać. W wielu przypadkach, niestety, odkrycie tych reakcji erotycznych nie pociąga za sobą dostosowania własnego postępowania do nich, przez co partner nie uzyskuje maksimum rozkoszy seksualnej. Prawdziwa sztuka kochania polega m. in. na odkryciu szyfru erotycznego partnera (tj. wykryciu najbardziej przez niego ulubionego sposobu przeżywania podniecenia seksualnego) oraz dostosowaniu do niego własnego postępowania. Teoretycznie jest to łatwe i zrozumiałe, a jednak w praktyce w wielu przypadkach nie jest stosowane. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że poważny odsetek ludzi odkrywszy szyfr erotyczny nie docenia jego znaczenia dla przeżyć partnera. Pewną rolę odgrywa tu też wygoda osobista i niechęć do zmiany własnego zachowania oraz błędne ocenianie przeżyć partnera oparte na doznaniach własnych. Tendencje do wygody sięgają czasem tak daleko, że z przyzwyczajenia przyjmuje się w czasie stosunku zawsze takie same pozycje i wykonuje zawsze takie same ruchy i czynności. Niechętnie przyjmuje się inny sposób postępowania nawet wtedy, gdy nie wymaga on od nas wysiłku ani nie jest dla nas niewygodny •— ani też nie obniża natężenia przeżywanej przez nas satysfakcji seksualnej. To pierwszy błąd! Błędna ocena doznań partnera z punktu widzenia własnych potrzeb i przeżyć jest powszechna. Przeciętny człowiek niejako automatycznie sądzi, że życie erotyczne sprowadza się do bodźców, które on sam odczuwa i na które reaguje. Niezbyt zdaje scbie sprawę z tego, że istnieje wiele bodźców dla niego obojętnych, śmiesznych lub odrażających, które dla innego człowieka mogą być silnymi podnietami seksualnymi i bez których cały akt seksualny jest mu w stanie dać tylko minimalną satysfakcję. Natomiast bodźce, na które on sam reaguje, mogą być zupełnie obojętne, śmieszne lub odrażające właśnie dla tego innego człowieka. Skutkiem takiego fałszywego zapatrywania jest brak dążności do pełnego zaspokojenia potrzeb erotycznych partnera, które nie są w pełni doceniane — oraz tendencja do organizowania przebiegu współżycia seksualnego tylko według własnych upodobań (połączona znowu z bledną oceną satysfakcji seksualnej na tej zasadzie, że rzekomo przebieg stosunku dający nam największą satysfakcję — daje ją również partnerowi). To jest drugi błąd! Obydwa powyższe błędy w zachowaniu seksualnym zna-mionujące niską kulturę seksualną są bardziej rozpowszechnione, niż się sądzi. A przecież tak mało potrzeba, aby zmienić istniejący stan rzeczy. Wystarczy tylko bardziej wczuć się w przeżycia partnera, aby automatycznie wprost zmienić nasze zachowanie, tym bardziej, że nie wymaga to od nas żadnej ofiary, a tylko zrozumienia i doceniania odmienności erotycznej każdego człowieka.